10 rzeczy, których każdy musi spróbować w Maroku

...która doskonale koi organizm po całym dniu spiekoty. Zielone liście wypełniające połowę szklanki nadają napojowi wyjątkowy aromat, a dodatkowo stanowią oryginalną dekorację. Berber whisky najlepiej smakuje tuż po zachodzie słońca, np. w jednej restauracji znajdujących się na dachach budynków otaczających plac Jamaa el Fna w Marrakeszu lub pod rozgwieżdżonym niebem w oazie pośród piasków Sahary po dniu spędzonym na grzbiecie wielbłąda. (Foto: travelwayoflife)

Czytaj więcej>>>

Zapach mieszanek ziołowych, którymi przyprawiane są potrawy wabi już z daleka... Gotowane na parze warzywa z dodatkiem mięsa kuszą nie tylko aromatem, ale i wyglądem. Mimo panujących w Maroku upałów zarówno mięsa, jak i warzywa są świeże. Tadżin jest nie tylko pyszny ale i zdrowy. Podawany jest w  tradycyjnych glinianych naczyniach o tej samej nazwie. Pięknie zdobione naczynia są jednym z najlepszych pomysłów na prezent dla znajomych lub pamiątkę dla siebie. (Foto: michalo)

Czytaj więcej>>>

Mimo iż Maroko jest krajem muzułmańskim i alkohol jest oficjalnie zakazany, tradycje winiarskie zapoczątkowane wieki temu przez Fenicjan mają się tu całkiem nieźle. Wino pochodzące z zielonych i słonecznych zboczy okalających Meknes jest cenione na całym świecie. Największa z Marokańskich winnic – Celliers de Meknes – produkuje 30 milionów butelek rocznie. 75% win to wina czerwone, wina różowe stanowią 20%, a białe zaledwie 5%.
(Foto: zirzuke)

Czytaj więcej>>>

Pod tą niezwykłą nazwą kryje się pewien ziemno-morsko-powietrzny sport. Osoba, która zdecyduje się na taki lot zostanie wpięta w specjalne szelki przymocowane do czaszy spadochronu. Spadochron z kolei przyczepiony jest na grubej linie do motorówki. Startujemy z plaży i na niej kończymy. Lot można odbyć w tandemie z instruktorem lub po króciutkim przeszkoleniu samemu. Gdy motorówka się rozpędzi i wypłynie w morze, poderwie nas na spadochronie. Fenomenalne widoki i  dreszczyk emocji gwarantowane! (Foto: photones)

Czytaj więcej>>>

Kawa z mlekiem posypana kardamonem i cynamonem w towarzystwie migdałowego croisanta będzie idealną chwilą wytchnienia w podróżniczym trudzie. "Ville Nouvelle" to określenie nowej dzielnicy miasta. Najwięcej restauracji i kawiarni znajduje się przy głównej ulicy Meknes – Rue Antsirape. Stylizowane na styl francuski kawiarenki już z daleka przyciągają zapachem korzennych przypraw, które dodaje się do podawanej w dużych filiżankach kawy nazywanej qahwa bil-halib. (Foto: digitalcolony)

W tym celu najlepiej wybrać się do Merzougi, gdzie organizowane są dwudniowe karawany. Grupa prowadzona jest przez Niebieskiego Człowieka Pustyni, czyli Tuarega. Nikt nie zna pustyni lepiej niż oni. Ich niebieskie turbany i dżalaby pięknie wyglądają na tle piasku i nieba. Jednak najcudowniejszym momentem dnia, jak na ironię, jest jego koniec: gdy słońce zachodzi za wzniesieniami wydm, nadając piaskowi pomarańczową barwę, a cienie rzucane przez wielbłądy wydłużają się, wszystko nabiera magicznej atmosfery. (Foto: coderhandball)
Czytaj więcej>>>

Najlepszych świeżych ryb i owoców morza skosztujemy w restauracjach przy wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego w Agadirze. Ryby łowione są w nocy lub nad ranem. Prosto z kutrów trafiają na targ, gdzie kupowane są przez restauratorów. Wybierane są tylko najlepsze okazy. Niezwykłe, orientalne mieszanki zaskakują smakiem w połączeniu ich z delikatnym rybim mięsem. Owoce można są tu podawane na tyle sposobów, że trudno będzie skosztować wszystkich. Warto jednak starać się konsekwentnie realizować taki plan. (Foto: suzanmarie)

Kanapki własnej kompozycji z jednego z ulicznych stoisk niedaleko portu w Tangerze będą idealne, ponieważ sami komponujemy ich smak! Z mięs do wyboru mamy: świeżego tuńczyka, grillowanego kurczaka lub salami. Do tego świeże i aromatyczne warzywa. Dojrzewające w słońcu, soczyste pomidory, zielone ogórki, pokrojone w krążki lokalne oliwki (czarne lub zielone). Wszystko to polane majonezem i posypywane cebulką. Podgrzewane bułki przyjemnie chrupią, a smak wszystkich składników tworzy harmonijną całość. Pycha... (Foto: topfer)

Warto sprawdzić, jak będzie się wyglądało w długiej ręcznie zdobionej dżelabie i babosh’ach dobranych w tym samym kolorze. Okazji do przymierzenia tradycyjnego marokańskiego stroju jest bez liku. Wystarczy się wybrać na jeden z targów np. w Marrakeszu lub Fezie. Warto jednak pamiętać, że jeśli przymierzymy taki strój, to trudno będzie nam opuścić stoisko bez jego zakupu. Jeśli nie zdecydujemy się na zakup potrzebna nam będzie ogromna siła woli, dużo uśmiechu i naprawdę dobre argumenty. (Foto: mwanasimba)

Czytaj więcej>>>

Nie można sobie odmówić spróbowania naturalnych kosmetyków serwowanych w tradycyjnej marokańskiej łaźni parowej. Czarne mydło, cudowne maseczki: rhassoul dla skóry i beloun dla włosów, a na koniec olejek arganowy na całe ciało. W hammamie nie tylko się zrelaksujemy i odprężymy, ale także poznamy tajemnice dbania o urodę przez Marokanki. Nie można powiedzieć, że poznało się Maroko jeśli nie było się z Marokańczykami w hammamie. (Foto: ellevalentine)

Czytaj więcej>>>