Podczas zwiedzania Maroka nie można ominąć Merzougi. Miasteczko otoczone jest przez piaski Sahary. Aż trudno uwierzyć, że w miejscu, gdzie czasami deszcz nie pada przez kilka lat z rzędu, znajduje się jezioro, a konkretnie: słone jezioro Dayet Sriji.

Maroko | Wydma Erg Chebbi
Maroko | Wydma Erg Chebbi (by kodok )

Słone jezioro w Merzoudze

W Maroku generalnie jest bardzo mało jezior, tym bardziej Dayet Sriji jest jedną z większych atrakcji tej okolicy. Jezioro oddalone jest od miasta o niecałą godzinę drogi, ale warto podjąć trud dotarcia tutaj, choćby ze względu na możliwość zobaczenia pięknych stad flamingów, chętnie brodzących w wodach jeziora.

Erg Chebbi i Tuaregowie

W pobliżu Merzougi wznosi się Erg Chebbi z ogromną ruchomą wydmą. Ten wał piasku ma długość 22 kilometrów, wysokość 150 metrów i szerokość 5 m.

Widok niebieskich ludzi pustyni, czyli Tuaregów, prowadzących o zachodzie słońca karawany wielbłądów, zapiera dech w piersiach. Spektakl ten z pewnością zachwyci każdego turystę.

Maroko | Merzouga
Maroko | Merzouga (by lhirlimann )

Wielbłądy i Sandboarding

Z Merzougi można się wybrać na wycieczkę na grzbiecie wielbłąda lub spróbować jakiegoś ciekawego sportu np. sandboardingu, czyli zjazdu z wydmy na specjalnej desce.

Równie niezapomniana będzie noc spędzona w wełnianym tuareskim namiocie pod rozgwieżdżonym niebem. Jest to najlepszy sposób na poznanie codziennego życia Tuaregów, ludu trudniącego się na co dzień wypasem zwierząt i prowadzeniem kupieckich karawan.

Maroko | Niebiescy ludzie pustyni, czyli Tuaregowie
Maroko | Niebiescy ludzie pustyni, czyli Tuaregowie (by islandgyrl )

Karawana

Merzouga będzie doskonałym wyborem, jeśli marzymy o przejażdżce na grzbiecie wielbłąda – organizowane są tu dwudniowe karawany. Grupą śmiałków kieruje Tuareg w niebieskim odzieniu. Powszechnie uważa się, że nikt nie zna pustyni lepiej od nich. Błękit ich strojów pięknie odcina się od złota piasku pustyni. Urzeczeni krajobrazem nie powinniśmy zwracać uwagi na specyficzny sposób chodzenia wielbłądów, ani na palące słońce.

Kto miał okazję wziąć udział w takiej przejażdżce, z pewnością przyzna, że najcudowniejszym momentem dnia jest jego zmierzch. Gdy słońce chowa się za wydmami, nadając piaskowi odcień ciemnej pomarańczy, a cienie wielbłądów wydłużają się na fałdach pustyni, wszystko wokół spowija jakaś magiczna aura.

Równie cudowna jest noc w oazie. Niebo nigdzie nie jest tak rozgwieżdżone, jak na Saharze. Nigdzie też nie panuje taka absolutna cisza. Pod aksamitem nieboskłonu, popijając miętową herbatę, będziemy mieli najlepszą okazję do poznania tuareskich tajemnic.