Tag: Informacje praktyczne

Samochodem przez Maroko

Jednym z najwygodniejszych sposobów na zwiedzanie Maroka jest podróżowanie własnym samochodem lub wynajęcie pojazdu na miejscu, korzystając z bogatej oferty lokalnych dystrybutorów. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, nie jest to ani skomplikowane ani czasochłonne, ani nawet drogie, o ile podróżujemy w grupie większej niż 3 osoby. Maroko | Warto więc wiedzieć, że nawet za niewielkie przekroczenie prędkości grozi nam wysoka grzywna (by 300tdorg ) Dlaczego samochód? Podróżowanie samochodem zapewnia nam swobodę wyboru miejsc, które chcemy zobaczyć, możliwość podróżowania poza utartymi turystycznie szlakami, a przede wszystkim oszczędność czasu (i nerwów), który musielibyśmy poświęcić na dojazdy do dworców, czekanie na odpowiedni autobus czy przepychanki słowne z taksówkarzami. Gdzie wynająć samochód w Maroku? Mimo iż lokalne biura wynajmujące samochody kuszą atrakcyjnymi cenami, warto dwa razy...

Również w kategorii: Samochód

7 marokańskich cudów natury

Maroko to nie tylko tętniące życiem miasta, barwne targi, relaksujące łaźnie i kuszące zmysły restauracje. Wielu turystów przybywa tu, by wypoczywać aktywnie, wśród marokańskich cudów natury. Roślinne, wodne, piaskowe i skalne arcydzieła, stworzone bez udziału człowieka, zachwycają i onieśmielają gości, próbujących poznać ich tajemnice... Maroko | Wydmy Erg Chebbi – krajobrazy marokańskiej Sahary (by fulito ) 1. Przełęcz Tizi n’Test Przełęcz Tizi n’Test, położona  na wysokości 2092 m n.p.m., to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Maroku. Tizi n’Test jest także nazwą drogi, która przechodząc przez przełęcz łączy ze sobą Marrakesz i Tarudant. To niezwykłe połączenie północy z południem jest trasą dla ludzi o mocnych nerwach. Wąska droga wije się jak gibki wąż, nie jest w żaden sposób zabezpieczona, a wiedzie wzdłuż ogromnych przepaści. Każdemu kierowcy i pasażerowi adrenalina podskoczy do najwyższego  poziomu, szczególnie gdy przyjdzie mu się wyminąć z jadącą z naprzeciwka ciężarówką...

Również w kategorii: Przewodnik po Maroku, Przyroda Maroka

Marokańska waluta

Dirham to podstawowa waluta używana od 1958r. w Maroku i Saharze Zachodniej. Jeden dirham dzieli się na sto centymów lub 20 riali. Największy banknot ma nominał 200, a najmniejszy 10 dirhamów. Maroko | Dirham to podstawowa waluta używana od 1960r. w Maroku i Saharze Zachodniej. Jeden dirham dzieli się na sto centymów (by daveyll) Podstawowe informacje 10 dirham = ok. 3,55zł Graficzne elementy zarówno na monetach, jak i banknotach nawiązują do kulturowego i przyrodniczego dziedzictwa Maroka. Można na nich podziwiać ptaki, motywy roślinne, a także piękne budowle czy przedmioty codziennego użytku. Dirhamy są walutą niewymienialną poza granicami Maroka. Marokańską walutę można wymienić na pieniądze krajów, które są głównymi partnerami handlowymi Maroka. Dlatego też na wymianę najlepiej zabrać ze sobą euro lub...

Zakupy i ceny w Maroku w roku 2015

Według standardów europejskich Maroko uchodzi za kraj niskich cen, chociaż w porównaniu z innymi krajami afrykańskimi, towary i usługi są tu stosunkowo drogie. Ceny w Maroku są wyższe niż w Egipcie, ale też znacznie niższe niż w niedalekiej Hiszpanii. Maroko (Marrakesz) | Na marokańskim targu niemal każda cena podlega negocjacji (by adam_jones ) Najtańszy pobyt można sobie wyobrazić już za 35-40 dolarów dziennie, ale aby zapewnić sobie pewien komfort wypoczynku, trzeba wydać dziennie ok. 60-120 dolarów. Ceny nie są na ogół wysokie, zwłaszcza na bazarach, a dodatkowo można je zbić, targując się, nawet o połowę. Kupując olejek arganowy, biżuterię nomadów, dywan czy zwyczajne owoce, należy się targować – płacenie na wzór europejski wręcz nie jest w dobrym stylu.

Ekspedycja IV Kongo w Maroku (część 1): Tanger – Casablanca

Ekspedycja IV Kongo wystartowała 1 lipca 2013 roku z Zakopanego do... Kongo. Podróż trwała 32 dni. Poniżej prezentujemy fragment dziennika wyprawy, dotyczący epizodu marokańskiego: Maroko | Prom z Algeciras do Tangeru (około 2,5 h drogi) (by e4kongo.pl ) 04.07.2013 – Tanger i Asilah No i jesteśmy - Afryka, ciepło i bardzo wietrznie, cudownie! Jeszcze odprawa celna, bardzo wnikliwa, podczas której padły nawet pytania o broń i narkotyki. Do Tangeru wjechaliśmy tylko na chwilę, rozmienić walutę i zrobić sprawunki. Na noc udajemy się do oddalonego o zaledwie 52 km Asilah. Na campingu zabrakło wolnych miejsc, a na rozbicie dodatkowych namiotów, czy też spanie w aucie nie dostajemy zgody. W poszukiwaniu noclegu przez nieuwagę wjechaliśmy w ulicę jednokierunkową, na końcu której na nasze nieszczęście stał Policjant. Obeszło się na pouczeniu, a cała rozmowa była tłumaczona przez pana wyglądającego na ubogiego, parającego się uliczną sprzedażą sznurków na rękę. Pan z policji nie znał ani słowa po angielsku – coś na nas jeszcze na koniec...